Frustracja liberalizmem i światem

Miejsce w którym możemy postawić nasze pytanie, dotyczące życia, wiary, moralności, chrześcijańskich postaw, itd.
toja123
Posty: 6
Rejestracja: 25 sie 2019, 19:11
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Frustracja liberalizmem i światem

Postautor: toja123 » 04 sie 2020, 21:29

Chciałbym się z Wami podzielić narastającą u mnie ostatnio, silną frustracją związaną ze światem pełnym hedonizmu, liberalizmu, "róbta co chceta", rozpasania światopoglądowego itp. Coraz bardziej dostrzegam jak śwoat jest zepsuty i jak bardzo nie jest to moje miejsce. Mocno denerwuje się różnego rodzaju happeningami i działalnością ruchu LGBT, choćby ostatnio zawieszeniem tych flag. Mam wewnętrzną ogromną niechęć do tej otoczki ideologicznej, choć szanuję poszczególne osoby ale nie ich grzech. Tym bardziej że sam wykazuję skłonności homoseksualne, z czym walczę usilnie.
Jestem załamany stanem polskiego społeczeństwa jeśli chodzi o młodych. Większość z nich to zwolennicy lewicy i "postępowego" świata. Widzę w tym poważną degrengoladę, ale wiem że taki czas musi nadejść prędzej czy później.
Po prostu mam dość takiej wizji przyszłości, i wiem że Pan pociesza mnie w tym wszystkim, ale czasem moje myśli są tak gwałtowne, że myślę o popełnieniu samobojstwa w przyszłości, jeśli te tendencje będą się tak mocno nasilały. Jestem coraz większym konserwatystą. Tym bardziej wkurza mnie fakt, że mój kolega jest zafascynowany tym, co się dzieje i przechodzi jak gdyby odwrotny proces - silnie popiera progresywne
lewicowe zmiany w społeczeństwie. On jest nie-chrześcijaninem, ale wiele razy próbowałem głosić mu Ewangelię, bez skutku. Przykro mi, że idzie w takim kierunku, co potęguje tylko moją niechęć do świata i życia.
Proszę o modlitwę przede wszystkim. I dziekuje za przeczytanie posta. Jezus jest Panem!


Pankracy
Posty: 137
Rejestracja: 11 gru 2018, 09:44
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Frustracja liberalizmem i światem

Postautor: Pankracy » 05 sie 2020, 10:33

Nie ma co byc przykro, tak byc musi :) nie kazdy jest czy bedzie chrzescijaninem i nie mozna zmusic do takich czy innych pogladow. Najwazniejsze zeby w kosciele bylo jak nalezy. Bo swiata nje zmienisz :)
W polsce to i tak liberalizm slabiutki ;)


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19439
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Frustracja liberalizmem i światem

Postautor: KAAN » 05 sie 2020, 10:44

Pankracy pisze:W polsce to i tak liberalizm slabiutki ;)
Nie jest słabiutki, jest silnie zakorzeniony w praktycznie każdej denominacji.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
wyczekujący
Posty: 108
Rejestracja: 15 wrz 2018, 15:06
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Frustracja liberalizmem i światem

Postautor: wyczekujący » 06 sie 2020, 08:02

Samobójstwo nie jest dobrym wyborem...
Bardzo dobrze, jeśli starasz się żyć zgodnie z Bogiem!
Staraj się, ważne byś żałował jeśli zgrzeszysz.
Staraj się nie grzeszyć, ale wiemy że każdy grzeszy, lecz staraj się tego nie robić.
I nie myśl o samobójstwie, proszę
Niech Ci Bóg błogosławi.


Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, ale ja nie dam się niczemu zniewolić.
I Koryntian 6:12
ada1234
Posty: 4
Rejestracja: 21 lut 2021, 09:00
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Frustracja liberalizmem i światem

Postautor: ada1234 » 21 lut 2021, 09:18

Nie możesz być głosem sumienia innych ludzi. Dziwnie w tej Polsce ostatnio. Stary homoseksualny facet chce być sumieniem innych, mści się na ludziach i ich wolności, bo sam jest nieszczęśliwy. Mowa o Jarosławie K. oczywiście.
Jako osoba wierząca możesz pokazywać swoim życiem czym jest prawdziwe chrześcijaństwo. Ale konserwatyzm nie jest rozwiązaniem. Odbieranie ludziom wolnej woli nie jest rozwiązaniem. Ocenianie ich postaw, tym bardziej.
Pedofilia w KK, stanowisko bezdzietnych w sutannach na temat rodziny, dzieci, kobiet. Ludzie odwracają się od Kościoła, ale większość z nich nie odwraca się od Boga, chcą mieć relację, tylko Bóg jaki jest im pokazywany w KK jest dalekim obrazem Boga jakiego ja znam. Jest przykro patrzeć, że kościół protestancki nie "wykorzystuje" tej sytuacji żeby ludzi zapraszać do zborów, żeby z nimi rozmawiać. Nie oceniać, akceptować, pokazać im czym jest wiara i co Jezus robi w naszym życiu.


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19439
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Frustracja liberalizmem i światem

Postautor: KAAN » 21 lut 2021, 14:15

ada1234 pisze: Ale konserwatyzm nie jest rozwiązaniem. Odbieranie ludziom wolnej woli nie jest rozwiązaniem. Ocenianie ich postaw, tym bardziej..
Czy możesz uściślić swoje stanowisko, nie za bardzo rozumiem jaki jest związek konserwatyzmu z odbieraniem wolnej woli. Czy twoje zdanie jest popieraniem liberalizmu?


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
ada1234
Posty: 4
Rejestracja: 21 lut 2021, 09:00
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Frustracja liberalizmem i światem

Postautor: ada1234 » 21 lut 2021, 20:16

Może zbyt duże uogólnienie. Patrząc np. na Strajk Kobiet vs. Orto Iuris. Jedni domagają się bardzo liberalnego podejścia do sprawy aborcji (kosztem wielu cierpień), drudzy dążą do tego, żeby aborcja była zakazana, a Państwo opierało się na teologii kościoła katolickiego (również kosztem wielu cierpień, odbierając ludziom prawo do decyzji, do zmuszania innych życia wg zasad ich grupy).

Kolega, który rozpoczął ten post zmaga się ze swoimi problemami. Oddaje je Bogu, co jest bardzo słuszne. Ale moim zdaniem - powinieneś również poszukać pomocy u psychologa. Chrześcijańskiego. Warto z kimś pogadać, bo niestety, żyje na tym świecie prawie 40 lat i czuję, że dochodzisz do bardzo złej granicy, gdzie Twój ból i żal sprzeniewierzy się przeciw Tobie. Ciężko jest lubić innych i akceptować innych bez względu na poglądy jeśli nie akceptuje się siebie. Powodzenia Ci życzę. I ogromnej siły!


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19439
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Frustracja liberalizmem i światem

Postautor: KAAN » 22 lut 2021, 00:49

ada1234 pisze:... drudzy dążą do tego, żeby aborcja była zakazana, a Państwo opierało się na teologii kościoła katolickiego (również kosztem wielu cierpień, odbierając ludziom prawo do decyzji, do zmuszania innych życia wg zasad ich grupy).
Czy uważasz, że zakaz zabijania dzieci nienarodzonych to zabieranie prawa do decyzji? Czy zakaz zabijania nienarodzonych dzieci jest zmuszaniem do życia według katolickich zasad?


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
ada1234
Posty: 4
Rejestracja: 21 lut 2021, 09:00
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Frustracja liberalizmem i światem

Postautor: ada1234 » 22 lut 2021, 11:12

Pełny zakaz aborcji to tak, odbieranie komuś prawa do decyzji. Osobiście pewnie nie podjęłabym takiej decyzji, ale nie mam prawa oceniać i nie mam prawa narzucać nikomu swojego "widzi mi się".
Czy aborcja to zmuszanie do życia wg katolickich zasad? Patrząc na to, że ta grupa ma zapędy podporządkowania sobie całego kraju pod katolickie, często nie boże zasady - tak.

Zamiast zakazów - edukacja. Zamiast oceny - pokazanie dobrego Boga.


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19439
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Frustracja liberalizmem i światem

Postautor: KAAN » 22 lut 2021, 11:51

ada1234 pisze:Pełny zakaz aborcji to tak, odbieranie komuś prawa do decyzji.
Więc pełny zakaz zabijania ludzi to odebrania prawa mordercy do decydowania o czyimś życiu?

Osobiście pewnie nie podjęłabym takiej decyzji, ale nie mam prawa oceniać i nie mam prawa narzucać nikomu swojego "widzi mi się".
Istnieje Boże prawo: nie zabijaj, nie morduj. Zabijanie innej osoby to morderstwo.

Czy aborcja to zmuszanie do życia wg katolickich zasad? Patrząc na to, że ta grupa ma zapędy podporządkowania sobie całego kraju pod katolickie, często nie boże zasady - tak.
To nie katolicy wymyślili prawo "nie morduj". Katolicy nie są właścicielami objawienia Słowa Bożego, które jednoznacznie naucza że nie mamy prawa zabijać kogokolwiek bo tak nam się podoba.

Zamiast zakazów - edukacja. Zamiast oceny - pokazanie dobrego Boga.
Poznanie Boga jest domeną wierzących ludzi. Ludzie niewierzący są pod prawem i to prawo ich sądzi. Ostatecznie będzie sadził ich Pan Bóg. Najpierw ludzie muszą uwierzyć i być zbawionymi aby według Bożego pouczenia porzucić ostatecznie myśli o mordowaniu. Edukacja świecka nic nie pomoże, daje tylko powody aby nie wierzyć Bogu.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
ada1234
Posty: 4
Rejestracja: 21 lut 2021, 09:00
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Frustracja liberalizmem i światem

Postautor: ada1234 » 22 lut 2021, 16:37

Chyba przemawia przez Ciebie pycha i duża duża surowość. Szkoda.
Dobrze, że nie wszyscy chrześcijanie tacy są.


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19439
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Frustracja liberalizmem i światem

Postautor: KAAN » 22 lut 2021, 17:09

ada1234 pisze:Chyba przemawia przez Ciebie pycha i duża duża surowość. Szkoda.
Zwyczajem naszego forum jest dyskusja merytoryczna, natomiast ty pozwalasz sobie na sądy i robisz to przeciwko temu czemu występujesz, szkoda. Postaraj się nie stosować tego typu retoryki i dyskutuj rzeczowo, bez osobistych wycieczek. Proszę, odpowiedz na moje tezy, czekam cierpliwie :)
ada1234 pisze:Dobrze, że nie wszyscy chrześcijanie tacy są.
Większość nominalnego chrześcijaństwa nie jest taka jak ja :) ... Niedobrze, oj niedobrze.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
MrSponge
Posty: 1599
Rejestracja: 26 lip 2013, 13:16
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Frustracja liberalizmem i światem

Postautor: MrSponge » 24 lut 2021, 12:47

ada1234 pisze:Pełny zakaz aborcji to tak, odbieranie komuś prawa do decyzji...


Do tego prowadzi ta dyskusja. Najogólniej rzecz ujmując próbuje się chrześcijan zmiękczać poprzez ukazywanie im skrajności. Nie chcemy być postrzegani jako radykałowie, żeby czasem nie być jak Ci z Ordo, ale nie wyrażajmy głośno swojego stanowiska, żeby czasem ktoś nie pomyślał, że wspieramy tych ze Strajku... :-/

Chrześcijanin o ile jest nim faktycznie będzie zawsze, ale to zawsze przeciwko aborcji. Dlaczego? Dlatego, że Bóg jednoznacznie się wypowiedział na ten temat. Nie będziemy zabijać dzieci w łonie matek (w dzisiejszej nowomowie - płodów), bo jest to grzechem. Prawdziwie nowonarodzony nie dokona aborcji ani jej nie wykona. Nie będzie jej też popierał. Nie możemy mówić "Bądź wola Twoja" i jednocześnie popierać aborcji.

Z dyskusji, której nie było - pod wpływem działań pewnych grup i partii politycznych - zrobiła się gigantyczna afera, w której chrześcijanie nagle czują się nie wiedzieć czemu zobowiązani do zajęcia jakiegoś stanowiska. Gdy tymczasem można też nie mieć aktualnie stanowiska i nie jest to niczym złym. Nie jest to też wcale jakaś wygodna sytuacja, ale nie dawajcie się spychać TU I TERAZ do jakiegoś narożnika tylko dlatego, że ktoś oczekuje od Was żeby "zabrać stanowisko". :puppyeyes: Ja nie wiem wszystkiego o świecie i o życiu i nie wiem też za wiele o misjach kosmicznych na Marsa - więc się nie będę zawsze wypowiadał, jakbym pozjadał wszystkie rozumy. Tak więc w sprawach aborcji - zdaję się na moje poznanie i Boże Słowo i jestem aborcji przeciwny. Czy muszę się tłumaczyć dlaczego? Nie muszę... I już...

Pogdybajmy sobie teraz na poziomie "etycznym" (cudzysłów celowy jak najbardziej). Gdybym był kobietą, gdybym był w ciąży, która ma wady letalne - zapewne zdałbym się na lekarzy (jako chrześcijanka-nin też). Jeżeli lekarz powiedziałby mi, że dziecko nie ma kompletnie szans na przeżycie, że po urodzeniu umrze w męczarniach, że przy tym wszystkim grozi mi niebezpieczeństwo, bo może umrzeć wcześniej w łonie i spowodować powikłania itd. itp. Nie mówiąc już o aspekcie psychologicznym, gdzie w sekundę po takiej rozmowie kończy się życie jakie znam, bo teraz kolejne np. 5 miesięcy muszę żyć z myślą co się dzieje, a dookoła ludzie mi gratulują i uśmiechają się "na brzuszek", to... To bym się zdał na lekarzy. Jeżeli lekarz doradzałby przerwanie ciąży w takiej sytuacji - zapewne zdałbym się na lekarzy... W takiej sytuacji nie ma dobrego wyjścia, ponieważ wyrzuty sumienia, rany psychologiczne/psychiczne będą zawsze. Mniejsze/większe... Będą. W momencie gdy jest taka informacja - jest ona jak wyrok i teraz jedyne pytanie jakie pozostaje niewiadomą - to jak duże będą konsekwencje. I to mówię w odniesieniu do SIEBIE SAMEGO - hipotetycznie czysto, ponieważ oczywiście kobietą nie jestem.

Czy to kłóci się z byciem przeciwnikiem aborcji? Moim zdaniem nie... To jest mniej więcej ten sam "paradoks" jak bycie przeciwko zabijaniu, ale pójściu na wojnę i faktycznym zabijaniu wroga. Oczywiście zestawienie tych dwóch scenariuszy jest być może nie do końca sensowne, ale na poziomie bycia za/przeciw czemuś, a potem zderzeniu się z rzeczywistością, raczej dość dobrze ujmuje o co mi tu chodzi.

Mam wielki, ogromny szacunek do kobiet, które decydują się urodzić dzieci z wadami letalnymi ryzykując swoje życie. Nie interesują mnie pobudki z jakich to robią - te są różne. Tak czy inaczej taki gest jest czymś heroicznym - tak to widzę i uważam, że nie każdego stać na heroizm i nie wolno do heroizmu ludzi zmuszać. Ludzie, którzy w tej walce, która odbywa się w ich głowach ponoszą "porażkę" - i decydują się przerwać ciążę potrzebują pomocy, a nie stygmatyzacji - a obecna sytuacja wcale temu nie pomaga, bo takie osoby są traktowane jako "lewacy", "przegrywy", "mordercy dzieci" itd. itp. Różne już czytałem epitety. Tym ludziom trzeba pomóc, podnieść ich jakoś i dać im nadzieję i wiarę w to, że nie są sami. Mam też wielki i ogromny szacunek do mężczyzn, którzy potrafią postawić się w tej perspektywie, którzy wspierają swoje żony/kobiety (chociaż o ile jest już dziecko w drodze to powinny być tylko żony...) i biorą na swoje barki ich brzemiona. Tego ostatecznego nie wezmą nigdy, ale jeżeli są obok i nie zostawiają ich samych - to już jest duża pomoc.

Obecnie idziemy w bardzo złym kierunku. Państwo nagle staje się sumieniem w ludzkiej codzienności, a z drugiej strony obdziera się z człowieczeństwa dzieci - definiując je jako płody, jako jakiś magiczny zlepek komórek, który nie czuje i nie ma prawa do niczego. Ludzie bez Ducha Bożego chwalą się przeprowadzeniem aborcji, mówią o tym jak o wypiciu porannej herbaty i krzyczą po ulicach kompletnie bezsensowne hasła o "swoich macicach", "swoich wedżajnach", "swoich brzuchach" i aborcji na żądanie do 12 tygodnia (albo nawet dalej). Symptomatyczny przykład tego zjawiska to szybki wywiad z Panią Anną Zawadzką do zobaczenia na YouTube. Jest on przerażający tak bardzo, że ostatnie zdanie wręcz powoduje wybuch śmiechu, ale jest to śmiech przez łzy. Tego typu treści trafiają do młodych ludzi, a Ci idą na ulice z takim podejściem i niosą to na swoich sztandarach.

Nie wiem czy to coś wnosi do tematu... A może? :puppyeyes: :-?


Dz 4:12 BW: I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.
Ga 2:16 BW: wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków zakonu, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa, i myśmy w Chrystusa Jezusa uwierzyli, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, a nie z uczynków zakonu, ponieważ z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek.
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19439
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Frustracja liberalizmem i światem

Postautor: KAAN » 24 lut 2021, 12:59

MrSponge pisze:Jeżeli lekarz powiedziałby mi, że dziecko nie ma kompletnie szans na przeżycie, że po urodzeniu umrze w męczarniach, że przy tym wszystkim grozi mi niebezpieczeństwo, bo może umrzeć wcześniej w łonie i spowodować powikłania itd. itp.
To są sytuacje hipotetyczne, zdarzenia jednostkowe i w prawie jest furtka dla decyzji lekarza względem wyboru które życie ratować. Z pewnością sytuacje ekstremalne się zdarzają, ale popieram w tym miejscu tych którzy dostrzegają że dyskusja o aborcji ma na celu umożliwienie aborcji na żądanie, a sytuacje ekstremalne są używane jako chwyt retoryczny - sofistyka, aby grając na uczuciach osiągnąć zbrodniczy cel.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
MrSponge
Posty: 1599
Rejestracja: 26 lip 2013, 13:16
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Frustracja liberalizmem i światem

Postautor: MrSponge » 24 lut 2021, 13:09

KAAN pisze:Z pewnością sytuacje ekstremalne się zdarzają, ale popieram w tym miejscu tych którzy dostrzegają że dyskusja o aborcji ma na celu umożliwienie aborcji na żądanie, a sytuacje ekstremalne są używane jako chwyt retoryczny - sofistyka, aby grając na uczuciach osiągnąć zbrodniczy cel.

I dokładnie o to toczy się gra. :cry: Nikt z tego lobby na prawdę nie przejmuje się kobietami/rodzinami, stojącymi na życiowym zakręcie. No może ktoś tam ma jakąś refleksję - tego nie wykluczam. Ale per saldo - nikt. Gra toczy się o dostęp do aborcji na żądanie i wygranie jakiejś wojenki politycznej lewicy z prawicą. Żołnierze - Ci ludzie na ulicy - to mięso armatnie.

Tymczasem dramaty dzieją się codziennie, a prości ludzie muszą nosić konsekwencje ciężkich dramatów przed obawą, o bycie "lewarą" lub alienacją, bo "zabiła/zabili dziecko". Nie ma już miejsca na stany pośrednie - teraz albo my albo oni... To obrzydliwe.


Dz 4:12 BW: I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.
Ga 2:16 BW: wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków zakonu, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa, i myśmy w Chrystusa Jezusa uwierzyli, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, a nie z uczynków zakonu, ponieważ z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek.

Wróć do „Pytania o chrześcijańskie życie w Chrystusie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości